
Dziecko urodziło się w Polsce: szczególnie uważnie sprawdzaj zapis imienia
Osobny problem, z którym w ostatnich latach trzeba mierzyć się coraz częściej, dotyczy dzieci obywateli Ukrainy, Białorusi oraz innych cudzoziemców, które urodziły się w Polsce.
Narodziny dziecka rejestruje się w polskim Urzędzie Stanu Cywilnego (USC), czyli organie rejestracji aktów stanu cywilnego.
Polskie prawo pozwala rodzicom wybrać dla dziecka imię obce niezależnie od ich obywatelstwa lub narodowości. To rodzice podczas rejestracji wskazują wybrane imię dziecka, a następnie zostaje ono wpisane do polskiego aktu urodzenia.
I właśnie tutaj może pojawić się problem.
DMITRIJ, VIERA, JELIZAWETA -- skąd biorą się takie formy?
W praktyce można spotkać polskie akty urodzenia dzieci obywateli Ukrainy, w których wpisano na przykład następujące imiona:
DMITRIJ
VIERA
JELIZAWETA
zamiast form odpowiadających ukraińskiemu zapisowi i zasadom ukraińskiej transliteracji.
Przyczyna jest często bardzo prosta: podczas pierwszej rejestracji urodzenia rodzice sami podają lub zapisują imię w wybranej formie łacińskiej, a następnie trafia ono do polskiego rejestru dokładnie w takim brzmieniu.
W momencie rejestracji może się to wydawać nieistotnym szczegółem.
Problem pojawia się później -- gdy polski akt urodzenia trzeba wykorzystać do wyrobienia ukraińskich dokumentów dziecka.
Polski akt urodzenia a ukraińskie dokumenty dziecka
Przy wyrabianiu ukraińskiego paszportu zagranicznego dla dziecka urodzonego za granicą wykorzystuje się zagraniczny akt urodzenia. Państwowa Służba Migracyjna Ukrainy wskazuje wprost, że taki dokument należy przedłożyć wraz z urzędowym tłumaczeniem; w zależności od sytuacji mogą również obowiązywać wymogi dotyczące legalizacji lub apostille.
I tutaj zapis imienia w polskim akcie nabiera zasadniczego znaczenia.
Jeżeli polski dokument zawiera:
DMITRIJ
nie można automatycznie przekształcić tego w tłumaczeniu na:
DМYТRО.
A jeżeli w polskim akcie zapisano:
VIERA
tłumaczenie przysięgłe nie powinno po prostu „poprawiać” tego na:
VIRA
tylko dlatego, że właśnie taka ukraińska forma imienia wydaje się naturalna.
Tłumacz tłumaczy dokument, który faktycznie istnieje, a nie tworzy nowej wersji danych osobowych.
Dlatego przy przekazywaniu takich imion cyrylicą zasadnicze znaczenie ma to, jakie dokładnie imię zostało zarejestrowane przez polski USC, a także jakie dokumenty danej osoby można wykorzystać jako podstawę do ustalenia zapisu danych osobowych.
Dlaczego nie można po prostu „poprawić” imienia w tłumaczeniu przysięgłym?
W Polsce kwestia ta jest bezpośrednio uregulowana w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego.
Zgodnie z art. 14 ust. 2 tej ustawy, gdy tłumacz przysięgły pracuje z imionami i nazwiskami zapisanymi w językach nieposługujących się alfabetem łacińskim, powinien dokonywać transliteracji lub transkrypcji na podstawie dokumentów podróży lub ich kopii. Jeżeli takich dokumentów nie ma -- stosuje się zasady pisowni obowiązujące w państwie, w którym sporządzono dokument.
Dlatego tłumacz przysięgły nie powinien dowolnie decydować:
DMITRIJ → Dmytro,
VIERA → Vira,
JELIZAWETA → Yelyzaveta,
jeżeli taka zamiana faktycznie zmienia dane osobowe wskazane w dokumencie źródłowym.
Właśnie dlatego tłumaczenie dokumentów dziecka przeznaczonych dla organów ukraińskich warto powierzyć tłumaczowi, który rozumie różnicę między:
tłumaczeniem imienia,
transliteracją,
transkrypcją,
a urzędowym zapisem danych osobowych w dokumentach.
Co może zrobić organ ukraiński?
W praktyce mogą występować różne sytuacje, zależnie od kompletu dokumentów oraz sposobu zapisu imienia.
Czasami zapis znajdujący się w polskim akcie urodzenia może zostać wykorzystany jako wyjściowy zapis danych osobowych dziecka -- w szczególności po złożeniu odpowiedniego oświadczenia i innych wymaganych dokumentów.
W innej sytuacji może powstać konieczność wcześniejszego doprowadzenia polskiego aktu stanu cywilnego do zgodności z pożądanym zapisem, a dopiero następnie wyrobienia ukraińskich dokumentów.
Dlatego nie warto wychodzić z założenia, że organ ukraiński poprawi DMITRIJ na DMYTRO albo VIERA na VIRA.
Najlepiej rozwiązać problem już podczas rejestracji urodzenia
Najprostszym sposobem uniknięcia całej tej procedury jest sprawdzenie zapisu imienia już podczas pierwszej rejestracji dziecka w polskim USC.
Jeżeli rodzice planują wyrobić dziecku ukraińskie obywatelstwo i paszport, warto wcześniej sprawdzić, jak wybrane ukraińskie imię będzie wyglądało:
w ukraińskiej cyrylicy → w oficjalnej ukraińskiej transliteracji na alfabet łaciński.
Warto więc zastanowić się nie tylko:
Jak chcemy, aby imię dziecka było zapisane po polsku?
ale również:
Jak to imię będzie później powiązane z ukraińskim paszportem i innymi ukraińskimi dokumentami?
Jedna litera, która podczas rejestracji nowo narodzonego dziecka wydaje się nieistotna, po kilku latach może oznaczać konieczność:
- składania dodatkowych wyjaśnień;
- wykazywania, że dokumenty dotyczą tej samej osoby;
- zamawiania dodatkowych tłumaczeń;
- prostowania aktu stanu cywilnego;
- zmiany innych dokumentów, które zostały już wydane na jego podstawie.
Dlatego zapis imienia dziecka warto sprawdzić przed podpisaniem dokumentów w USC, a nie po otrzymaniu pierwszego paszportu.
Błędy w imionach rodziców w polskich dokumentach
Druga bardzo częsta sytuacja dotyczy już nie dzieci, lecz imion i nazwisk ich rodziców.
Podczas różnych postępowań w Polsce cudzoziemcy często sami wpisują we wniosku:
- imię matki;
- imię ojca;
- nazwisko panieńskie matki;
- poprzednie nazwisko;
- inne dane osobowe.
Czasami dane te podawane są z pamięci lub w zapisie zwyczajowo stosowanym przez wnioskodawcę, a nie zgodnie z paszportem lub innym dokumentem urzędowym ojca albo matki.
Na przykład:
Vera zamiast Vira,
Natalia zamiast Nataliia,
Alexander zamiast Oleksandr,
Grigorii zamiast Hryhorii.
Dopóki informacja ta występuje wyłącznie w jednym wniosku, problem może pozostać niezauważony.
Jeżeli jednak taki zapis trafi do:
- polskiego aktu stanu cywilnego;
- decyzji organu administracji;
- karty pobytu;
- dokumentów dziecka;
- aktu notarialnego;
- innych urzędowych rejestrów,
zaczyna „żyć własnym życiem”.
A kolejne polskie dokumenty mogą być już sporządzane na podstawie wcześniejszego błędnego zapisu.
„Sam tak napisałem” nie oznacza, że tak powinno zostać
Szczególnie niebezpieczne jest traktowanie pola dotyczącego imienia ojca lub matki jak zwykłego pola w ankiecie.
Jeżeli oficjalny dokument ojca zawiera:
Hryhorii
lepiej nie wpisywać:
Grigorii
tylko dlatego, że wcześniej tradycyjnie zapisywano to imię właśnie w ten sposób.
Podobnie jeżeli w paszporcie matki wpisano:
Nataliia
lepiej nie tworzyć w polskiej dokumentacji kolejnych wariantów:
Natalia, Nataliya lub Natalija.
Im więcej oficjalnych wariantów jednego imienia pojawi się w różnych rejestrach, tym trudniej będzie później wyjaśniać, że wszystkie dotyczą tej samej osoby.
Czy można poprawić nieprawidłowe imię w polskim akcie stanu cywilnego?
W określonych przypadkach -- tak.
Polskie prawo przewiduje mechanizm „sprostowania aktu stanu cywilnego”, czyli poprawienia aktu stanu cywilnego, jeżeli zawarte w nim dane są niezgodne z innymi dokumentami lub zawierają błąd.
Praktyka organów USC pokazuje, że nieprawidłowe wpisanie danych osobowych może prowadzić właśnie do konieczności późniejszego sprostowania aktu. W oficjalnych materiałach dotyczących kontroli działalności USC opisywano między innymi przypadki błędnego wpisania nazwisk rodziców, które następnie należało prostować.
Dlatego zasada jest znacznie prostsza:
lepiej sprawdzić zapis przed wprowadzeniem go do rejestru niż później prostować akt stanu cywilnego.
Pięć zasad, które pomogą uniknąć problemów z transliteracją w Polsce
Przed złożeniem wniosku do polskiego urzędu warto:
- Przepisywać własne imię i nazwisko dokładnie z aktualnego paszportu.
- Imiona rodziców również sprawdzać na podstawie ich dokumentów, jeżeli takie dokumenty są dostępne, zamiast wpisywać je dowolnie z pamięci.
- Przed rejestracją dziecka w Polsce sprawdzić przyszły zapis jego imienia w ukraińskich dokumentach.
- Nie prosić tłumacza przysięgłego, aby „po prostu poprawił jedną literę”, jeżeli dokument źródłowy zawiera inny wariant.
- Jeżeli w różnych dokumentach występują już różne zapisy -- pokazać tłumaczowi cały komplet dokumentów przed wykonaniem tłumaczenia, w szczególności paszporty.
W sprawach dotyczących cudzoziemców transliteracja nie jest kwestią stylu.
To kwestia identyfikacji konkretnej osoby.
Czasami jedna litera naprawdę może mieć znaczenie.

